środa, 1 sierpnia 2012

Tusz do rzęs Eveline Cosmetic

Siemanko :*
Ostatnio pisałam o tuszu do rzęs który był totalnym bublem. Teraz czas na mojego numer jeden, a mowa o wodoodpornym tuszu Big Volume Lash firmy Eveline Cosmetic. Jest po prostu nie ziemski :)
Łatwo się go nakłada, nakładając jedną warstwę możemy uzyskać efekt naturalnego, dziewczęcego look'u
natomiast nakładając +2 warstwy fenomenalnie wydłuża i pogrubia rzęsy. Nie zostawia grudek ani nie skleja rzęs, wytrzymuje cały dzień, nie kruszy się. Czego można jeszcze wymagać od tuszu ?
Naprawdę dla nas, nastolatek jest po prostu fantastyczny! A w dodatku cena też nie jest wysoka. Nie pamiętam dokładnie ile za niego zapłaciłam ale było to coś w granicach 20-30 zł :)
Naprawdę gorąco polecam!
W komentarzach piszcie swoich ulubieńców a także tusze których nigdy więcej nie kupicie :>
baju ;*

Oto 8 cud świata :)




szampon+odżywka GLISS KUR :)

Hejeczka! :)
Wracamy do was po dość długiej przerwie. Dzisiaj mam wam do pokazania szampon + odżywka Gliss Kur Hair Repair. Jest to szampon dla włosów cienkich,suchych i łamliwych jednak ja kupiłam go głównie dla tego, że 'stymuluje porost włosów'. Jestem nim zachwycona! Nie wiem czy rzeczywiście włosy po nim szybciej rosną, ale stały się znacznie grubsze. Łatwo się je rozczesuje i nie ma efektu 'siana' na głowie :)
Razem z odżywką z tej samej serii są po prostu duetem nie do pokonania :) W tej chwili mam już chyba 4 opakowanie i nie zamierzam wymieniać go na żaden inny! Naprawdę gorąco polecam.
Jeżeli też macie lub miałyście ten zestaw to piszcie czy wam też się sprawdził czy zupełnie odwrotnie :)


czwartek, 5 lipca 2012

Żółciutki lakier do paznokci - SAFARI

Cześć i czołem! Dzisiaj przychodzę do Was z jaskrawożółtym, uroczym lakierem do paznokci firmy safari. Niestety, nie widzę na nim numerku więc nie dam rady Wam go podać :( Zaczynajmy. Lakier ma 12 ml. Moim zdaniem jest mało wydajny, na trzy malowania już się zużyło około 1/6 buteleczki. Ma rzadką konsystencję i trzeba pomalować trzy warstwy, aby kolor był ładny i intensywny. Całkiem szybko schnie, trzeba po prostu bardzo uważać (jak z każdym lakierem :)). Jak na tą pojemność i śliczny kolor, jestem bardzo zadowolona.

Tutaj zdjęcia :



Jak pewnie zauważyłyście, na moim kciuku i palcu serdecznym zrobiłam sobie brokatowe paznokcie. Do tego użyłam również żółtego, dość jaskrawego brokatu : 


Oczywiście zdjęcia nie oddają tych kolorków, czasem światło będzie złe, czasem coś innego... Powiem tylko, że według mnie warto zakupić taki lakier, mimo, że trzeba nakładać tyle warstw. Kolor jest przecudny, innych lakierów safari nie oglądałam, ale z blogów innych dziewczyn i kobiet widziałam, że mają ładne kolory. Taki jaskrawy jest idealny na lato i zwraca na siebie uwagę, szczególnie wyróżnia się na ciemnej karnacji (na jaśniejszej również będzie!). Takie brokatowe akcenty, mimo, że teraz jest moda na matowe lakiery, ślicznie uzupełniają i dodają uroku. Nie pozostaje Wam nic innego, jak iść po taki lakier do sklepu i zaopiekować się nim :)

Do zobaczenia, papa!


PS Jutro wyjeżdżam na wczasy, wracam 17 lipca, jeżeli złapię internet w Bułgarii postaram się dodawać jakieś ciekawe posty np. porównania polskich i bułgarskich sklepów. Co o tym myślicie? (nic nie obiecuję, nie wiem czy złapię tam internet :))

środa, 4 lipca 2012

Błyszczyk Rimmel

Hejeczka :*
Dzisiaj przychodzę do was z błyszczykiem firmy Rimmel.
W przeciwieństwie to tuszu Rimmelowego z błyszczyka jestem bardzooo
zadowolona :> Jest to chyba najlepszy błyszczyk jaki kiedykolwiek miałam :)
Nadaje ustom ładny kolor i cudownie się błyszczą ;*
Nie dość że utrzymuje się dobre kilka godzin (jeżeli go wcześniej nie 'zjem') to ma jeszcze
cudowny zapach ^.^ Ja za niego zapłaciłam 11 zł, ale kupowałam go od znajomej
która sprzedawała kosmetyki po cenie hurtowej,wiec nie wiem ile on kosztuje w sklepie.
Jestem jak najbardziej na tak! Uwielbiam go używać ;*
Oto 8 cud świata :



wtorek, 3 lipca 2012

Mleczny puder do kąpieli - Veroni

Welcome again! :)
Trzecia rzecz, która dzisiaj zagości na naszym blogu to mleczny puder do kąpieli firmy veroni.
Przejdźmy do rzeczy : jest to puder o niesamowitym zapachu. Pisze, że jest czekoladowy, ale według mnie pachnie bardziej jak karmel. Trzeba uważać, żeby go nie zjeść! :> Wygląda jak piasek. Jeżeli dosypiemy sobie trochę tego pudru do wody, to zapach się utrzymuje aż z niej wyjdziemy i jeszcze trochę. Ja jak już wejdę do wanny to go zbytnio nie czuję, pewnie dlatego że przyzwyczajam się do tego zapachu, ale gdy potem wchodzi moja mama to zauważa jak pięknie pachnie w łazience. Dobrze rozpuszcza się w wodzie, wystarczy trochę pomieszać. Nie zauważyłam żeby nawilżał moją skórę, ale też jej nie wysusza. Wsypuję go właściwie tylko dla zapachu :) Ja zazwyczaj gustuję w lżejszych, owocowych zapaszkach, ale ten zdecydowanie jest w moim guście, myślę w takim razie, że spodobałby się każdemu!



Na tych zdjęciach bardzo dobrze widać, że puder przypomina piasek :)



Bardzo ładne, wesołe opakowanie z krówką. Na innych zapachach (m.in truskawka, limonka) krówka ma łatki w innym kolorze, np. różowy czy żółty :) Mnie się podoba, mimo że jest trochę dziecinne :>


Jedno pudełeczko ma 600 g. Jak dla mnie jest bardzo wydajny, mam go już od 2 lat i jeszcze mam 1/4 pudełka. Jednak ja używałam go bardzo rzadko. Muszę szybko go wykorzystać, bo ma jeszcze tylko rok ważności... :) Jeżeli lubicie posiedzieć w wannie, taki zapach to tylko taki "umilacz" :P

Co pisze z boku pudełeczka? - "Mleczny puder to wspaniały sposób na odprężającą i pełną niepowtarzalnych doznań kąpiel". Oh, co za poezja :D. Jedziemy dalej :
"Posiada ekstrakt z mleka, który posiada właściwości nawilżające i pielęgnujące". Jak już mówiłam, nie zauważyłam by moja skóra była po nim szczególnie nawilżona.
"Ekstrakt z kakao bogaty w magnez, dodaje energii, poprawia koloryt skóry". Czy dodaje energii... Sama nie wiem. A żeby mi poprawił koloryt skóry, nie zauważyłam. Czy to ja jestem taka dziwna...? :)
"Delikatna piana otula ciało pięknym zapachem mlecznej czekolady." To prawda, puder się dobrze pieni. Ale jak już wspominałam, dla mnie to bardziej zapach karmelu :)

Więcej Wam nie będę pisać, bo nie ma tam nic istotnego. W mojej opinii jest to bardzo fajna sprawa, jeśli np mamy zły humor. Taki słodki zapaszek mi go zawsze poprawia :>
Do zobaczenia! ♥

Volume Flash Scandal Eyes MASCARA - Rimmel

Hejo :*
W tej notce napiszę o absolutnym KICIE w mojej kosmetyczce.
Jest to mianowicie tusz do rzęs firmy Rimmel.
Dokładnie nazywa się VolumeFlash Scandaleyes Mascara 001 Black.
Kupiłam go chyba w kwietniu specjalnie na zawody taneczne.
(Zwykle mamy doklejane rzęsy ale na jakieś małe zawody czy pokazy po prostu je malujemy).
Z racji iż ma fajną grubą szczoteczkę a w dodatku kosztował ok 50 zł, myślałam, że to będzie naprawdę dobry tusz, a tu dupcia. Po pierwsze okropnie skleja rzęsy, zostawia grudki, trudno się go nakłada. Na początku pomyślałam, że po prostu ja go źle nakładam i poprosiłam o pomoc Olę. Matko ile my się męczyłyśmy żeby to nałożyć i nic, stało się to samo co mi wcześniej.
Piszę właśnie o nim ponieważ widziałam że w Rossmanie jest promocja chyba na 20 zł, i chciałam Was ostrzec żebyście go nie kupowały! Totalne dziadostwo.
Później postaram się napisać o tuszach które polecam :)
Papatki ;*

Oto on :




Kakaowe masło do ciała - ziaja

Siemanko :>
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją serii kakaowych produktów do ciała firmy ziaja.
Wczoraj po raz drugi kupiłam sobie zestaw tych kakaowych cudów :)
W zestawie znajduje się: żel pod prysznic, masło do ciała i krem do twarzy.
Za ten zestaw zapłaciłam 20 zł, natomiast gdy byłam wczoraj z Olą w drogerii samo masło kosztowało ok. 13 zł, więc oszczędność jest :>

Dobra, zacznijmy od żelu pod prysznic. Jestem nim po prostu zachwycona.
Pewnie nie jednej z was przytrafiło się kupić żel, który w ogóle się nie pieni... Z tym nie ma takiego problemu.
Wystarczy kilka kropel tego wspaniałego żelu a już całe jesteście w pianie :)
Nie muszę już chyba wspominać jaki ma nieziemski zapach :>



Ok pierwszą część mamy już za sobą :> Teraz czas na masło do ciała. 
Jest to chyba najlepszy z wszystkich produktów firmy ziaja. Ma gęstą konsystencję co sprawia że jest przyjemny w nakładaniu. Jest bardzo wydajny. Ma 200 ml, a wystarcza co najmniej na dwa miesiące codziennego użytku. Najlepsze w tym wszystkim chyba jest to że jego zapach utrzymuje się prawie cały dzień na skórze :)
Na opakowaniu napisane jest że poprawia koloryt skóry...
Niestety nie mogę Wam tego potwierdzić ponieważ owych produktów używałam w zimie. Wtedy nic nie zauważyłam ale teraz gdy świeci słońce może rzeczywiście pomaga w opalaniu :) Zobaczymy :>



Ostatnim z produktów jest krem do twarzy. 
Co tutaj dużo o nim powiedzieć... Nie wysusza skóry, podobnie jak masło ma gęstą konsystencję. 
Bardzo szybko się wchłania. I ma oczywiście ten nieziemski zapach :)



Ja osobiście (co już pewnie zauważyliście) jestem zakochana w produktach ziajki :) 
Testowałam już dużo zestawów między innymi : kokosowe,kozie mleko,oliwkowe, ale żaden nie powalił mnie na kolana tak jak kakaowe :) 
Nie mogę wyrazić tego jaki to jest cudowny zapach. Aż chce się to zjeść :>
Naprawdę bardzo polecam wam tą serię, jak tylko zobaczycie to w sklepie od razu kupujcie :)
Baju :*